| nikalublog - archiwum: dawno, dawno temu... |
| Strona główna |
dawno, dawno temu...mnie tu nie było. Czas płynął sobie spokojnie, a ja zmieniałam swoje życie. Na lepsze? Na razie nie widzę pozytywnych zmian natomiast na pewno jest w nim więcej wszystkiego poza tym najważniejszym. Facet mojego życia wyjechał sobie do Londynu i na żywo widujemy się sporadycznie. Na skype'ie rozmawiamy dosyć często, ale przecież każdy wie, że to nie to samo. Zaczęłam studia. Matematyka na UW. Ludzie w porządku, studia w porządku, natomiast zapał mi się kończy. Angielskiego uczę się praktycznie non stop. Mam wrażenie, że i tak to nie wystarczy na nadrobienie moich zaległości...Ech.. no nie będę studiować tylko pójdę do pracy w tym Londynie za rok. No to by było na tyle z podsumowania ogólnego mojego życia podczas nieobecności na blogu. Teraz to co mi na sercu leży: W piątek rano lecę do Londynu! W końcu po tych 3 tygodniach zobaczę się z Kubą... Okrutnie męczą mnie te rozłąki. Takie życie jest stanowczo nie dla mnie :/ Ale cóż - jedyne wyjście żeby z nim być. Trudno, trzeba przecierpieć :/ 2007-11-20 21:46:15 skomentuj (1) |